Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


ławeczka

poniedziałek, 30 listopada 2009 19:46
W poniedziałki ćwiczę na tej ławeczce przez prawie 1,5h.

komentarze (1) | dodaj komentarz

:)

sobota, 28 listopada 2009 23:13
Rzadko mi się zdarza być w ciągu jednego dnia być aż dwa razy na rowerze, ale dziś mi się udało.
Pierwszy raz to 1,5h od 13-14.30 a potem od 19-20-ej. Z Chojrakiem oczywiście, który padł i śpi jak zabity... :-) Miał sporo atrakcji, w tym jedną z najbardziej ulubionych czyli wiewiórki ...
Ogólnie nawet mnie ręcę bolą po tych wyprawach...
uffff
Ale to za karę, za to, że nie polazłam na siłownię w czwartek!!!





Bardzo udany dzień :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lenistwo fu

piątek, 27 listopada 2009 12:43
No i nie poszłam na siłownię, z lenistwa :-|
Fakt, że miałam kilka spraw na mieście do załatwienia i nie zdążyłam, ale potem poszliśmy z psem na rower i w sumie sporo przejechaliśmy. Było chłodno, ale bardzo przyjemnie.
Czasami lubię pojeździć w ciemnościach.
Ale postaram się więcej nie opuszczać siłowni.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Różnie bywa...

środa, 25 listopada 2009 23:01
W poniedziałek udało mi się zespawać uszkodzony rower za 20zł. Na Jaworskiej jest taki warsztat samochodowy, gdzie miły Pan bez problemu to zrobił - zaspawał porządnie.
W poniedziałek na atlasie wyciskałam na 3ch różnych wysokościach obciążenie 20kg i nadwyrężyłam prawe ramie.
We wtorek po lekkich ćwiczeniach na siłowni na dwóch altasach rozruszałam ból w ramieniu, ale dziś ból mi nadal doskwiera o dziwo.:|
Dziś trochę luzu, 30 minut na trenażerze,a jutro nie mam siły lecieć na siłkę...

komentarze (0) | dodaj komentarz

BARBÓRKOWY BIEG

sobota, 21 listopada 2009 16:40

Wzięłam udział w  XV Barbórkowym Biegu Skalnika.
MUSZĘ TO OPISAĆ!!!! Biegliśmy z krowami :-)

Dojazd rewelacja, szybko i ładna miejscowość.
ORGANIZACJA PO PROSTU WYPAS!!!!
Trasa prawie 14km, dwie dla mnie poważnie strome górki, kilka mniejszych po drodze i na samym końcu, w ostatnim kilometrze, kiedy już była piękna góreczka do finiszu.....ZŁAMAŁ mi się PODNÓZEK prawy!!!PRZED startem tak jakbym to przewidziała, poprosiłam K. o to, żeby mi mocniej spiął rzepem właśnie prawą nogę!!!
Gdyby podnóżek całkiem się oderwał złamałabym nogę!! Na szczęśćie wisiał do ziemi, a że miałam dobrze zapiętą nogę, nie wypadła z podnóża. SZCZĘŚCIE W NIESZCZĘSCIU można tak to powiedzieć... Ale nie to najważniejsze było w tym  biegu.
TRasa, pogoda i ludzie wszystko było super!!! :-] Po drodze biegło stado krów, mijałam dwie i w duchu myślałam sobie, żeby przypadkiem nie wlazły na mnie ....

Poznałam Mateusza  co mnie zaczepiał podczas ściganie się, raz on mnie wyprzedzał raz ja jego, ale ostatecznie ponieważ ja pod koniec zawsze mam najwięcej pary w rękach, chyba byłam przed nim... Wtedy też oficjanie poznaliśmy się hehhe. Zabawna sytuacja :)

Po wszystkim dostaliśmy piękne medale pamiątkowe i wspaniały pan organizator prosił o pozostanie, gdyż miał wystąpić pan Stan Tutaj kabareciarz, parodysta:
http://www.stantutaj.com/
no i potem była dekoracja. Na samym  końcu dostaliśmy dyplomy pamiątkowe i coś tam jeszcze (*-*) miłego..
Miłe zaskoczenie, rewelacyjny bieg, zaliczam  go do jednych z lepszych biegów w jakich brałam dotychczas udział.

:-):-)











RESZTA ZDJĘĆ  jak zawsze w  galerii

komentarze (3) | dodaj komentarz

Suple

piątek, 20 listopada 2009 11:29
Dostałam wczoraj suplementy..na zachętę, żeby trenować wyciskanie ciężarów.
Kto by pomyślał, że jak się wyciska, to chcąc nie chcąc uruchamiają się mięśnie, o których nigdy bym nie pomyślała, że w ogóle u mnie jeszcze działają.
Bardzo interesujące przeżycie to..całe wyciskanie. Takie inne... bo wydaje mi się, że niedocenione :)
Na trenażerze trenuje się ciężko.
Po siłowni jeszcze na nim kilka minut poćwiczyłam. Minuta bardzo intensywnej jazdy i minuta odpoczynku. I tak po kilka powtórzeń... bardzo męczące.
Ogólnie jest super.
A jutro na zawody do Graczy. :-]:-);-)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Podnoszenie ciężarów

środa, 18 listopada 2009 11:11
Wczoraj na siłowni udało mi się zwiększyć opór na atlasie i nawet zrobić kilka serii. :| Zważywszy, że na początku udawało mi się jedynie zrobić bez obciążenia ze 3 powtórzenia, to spory sukces.
No i spróbowałam wyciskanie sztangi. To bardzo trudne, a wygąda oczywiście na banalne. Samo utrzymanie sztangi, żeby się nie chwiała to spory wysiłek.
No, ale dostałam słowne potwierdzenie od mistrza w podnoszeniu ciężarów, że jestem silna.
Wczoraj próbnie podnosiłam max 30kg, ale po wcześniejszych 45min ćwiczeniach na atlasie.
Podobało mi się.
:-]:-]:-]:-]:-]

komentarze (1) | dodaj komentarz

XV Barbórkowy Bieg Skalnika – Gracze 2009

poniedziałek, 16 listopada 2009 16:38
Pojawiły się kolejne zawody na które można jechać.
:-]:-]:-]
 Pan organizator zadzwonił dziś rano i po rozmowie z nim zdecydowałam, że jak dopisze pogoda to pojedziemy...
:-]:-]:-]

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jesień piękna..złocista

sobota, 14 listopada 2009 15:59
Ale dziś piękna pogoda była w parku.
Co tu dużo gadać zdjęcia porobiłam


PRZED DOMKIEM





NIEDŹWIEDZIE W LESIE:)





RUDA KOLEŻANKA CHOJRAKA

Wycieczka była bardzo udana. Trening prawie 2h
:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]

komentarze (1) | dodaj komentarz

Z ubolewaniem

czwartek, 12 listopada 2009 12:46
No cóż wydaje mi się, że to były ostatnie zawody w tym roku, ale z tego co widzę na maratonypolskie.pl to coś chyba się jeszcze znajdzie :-)
Było  świetnie jak zawsze. Zimno, ale trasa spoko, 5 okrążeń.
Najgłośniej dopingowali panowie pod sporym wpływem trunków z procentami...(*-*)
Cała imprezka była super.
Piękny puchar dostałam za II miejsce.

hhihi






zdjęcia z http://www.gora.com.pl/




Więcej zdjęć w zakładce "Zdjęcia rózne takie"

komentarze (1) | dodaj komentarz

Już tuż tuż

wtorek, 10 listopada 2009 21:47
No i jutro zawody. Kupiłam też trenażer.  Znalazł się na allegro ktoś kto ma w miarę tanio, a ja nie potrzebuję bóg wie jakiego super extra trenażera, albowiem jak tylko będzie sensowna pogoda, wolę jeźździć po dworze. No i cieszę się, nie ukrywam, że w końcu upolowałam coś na gwarancji ;-)
No to jutro ludzie leniuchują, a ja sobie pościgam się.
Dzwonili z klubu zapytać co i jak i to bardzo miłe z ich strony.
Do boju :)!!!!!!

komentarze (2) | dodaj komentarz

I siłownia ponownie

poniedziałek, 09 listopada 2009 21:18
;-) Nic tak nie poprawia nastroju jak kontakt z miłymi ludźmi.
Trener na siłowni to przemiły człowiek.
Zawsze ma jakieś historie do opowiedzenia...bardzo ciekawe zresztą.
Poćwiczyłam, ale niestety w tym tygodniu to ostatnie ćwiczenia, bo z powodu świąt i wyjazdów siłownia nieczynna. Dopiero w przyszły wtorek,
Teraz odpoczywam przed zawodami cały jutrzejszy dzień ...:-)obcy

komentarze (0) | dodaj komentarz

Piękny trening

sobota, 07 listopada 2009 19:13
Całe 15 km rewelacyjnej jazdy. Gorsza pogoda niż wczoraj, ale to nie przeszkodziło mi w tym, żeby trochę potrenować.
Myślę, że przed wyścigiem, który niebawem jestem w miarę przygotowana.
Mam szczerą nadzieję, że nie  będzie lało, resztę jakoś zniosę, nawet jak będzie  bardzo zimno.
Nie mogę się już doczekać.
11 listopada wszyscy będą leżeć i odpoczywać, ja też, tylko w nieco inny sposób, ścigając się w Górze.


Barwy jesieni same mówią za siebie..



komentarze (3) | dodaj komentarz

Słońce

piątek, 06 listopada 2009 22:55
To jakiś cud, pojawiło się piękne słońce, nie było wprawdzie upału 30 stopni, aaaale był powód, żeby wyjść z psem na rower.
Oczywiście mój  wyjątkowy zwierzak wzbudzał zachwyt ludzi, nawet widziałam w samochodach jak się podniecają. ;-) Łatwo wyczytać z ust: "patrz jaki pies". Wszyscy myślą, że mnie pcha  (*-*)
A nasz pies zrobił się taki pieszczoch, że wymiękamy.
Ale wycieczka była bardzo udana, ponad 10km na rowerze, trochę po pięknym "rudym" parku, po chodnikach... Niebo miało takie piękne kształty i barwy jakie lubię najbardziej. Dziś jeżdżąc miałamm wrażenie, że niebo przybrało barwy miasta, nie nie szare i śmierdzące, tylko kształty takie równe, przypominały mi tory tramwajowe, tylko w błękitno-zielono-granotowych kolorach.
Poniosła mnie wyobraźnia i tym samym...nie schodził mi uśmiech z twarzy.
Chojrak też był przeszczęśliwy. Jutro mam w planie porobić zdjęcia temu cudownemu krajobrazowi, który się zmienia z dnia na dzień...



to moja ulubiona fotka Chojraczka





właściwie to nic się nie zmienił :):)

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pomysły się rodzą

czwartek, 05 listopada 2009 20:33
Pomyślałam sobie dziś na siłce, coby następnym razem spróbować wyciskanie sztangi.
Zobaczymy ile wycisnę i czy w ogóle mam jakąś siłę.
Postaram się jutro pojeździć na rowerze, ale pogoda naprawdę jest do bani :-(
Przed zawodami chciałabym jeszcze kilka razy pojeździć, ale naprawdę jak pada i jak jest potem mokro to żadna frajda.....

Ciekawa jestem ile pocisnę...na tej sztandze (o_o)

komentarze (1) | dodaj komentarz

H a

środa, 04 listopada 2009 14:14
No i po wczorajszej siłowni poraz pierwszy mnie nie bolą ręce ;-):-/;-)
Być może za słabo ćwiczyłam, ale wczoraj w ogóle był ciężki, senny dzień.
Dziś też musisałam wstać o świcie hehe.
No i cudownie leje, bo inaczej nie da się tego nazwać!!! LEJE.
Poza tym nie wygrałam trenażera, poszedł za 280zł, a dla mnie to za dużo.
Poza tym nie był rewelacyjny. wrrr
JA CHCĘ TRENAŻER buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

komentarze (3) | dodaj komentarz

Parkowe cuda jesieni

poniedziałek, 02 listopada 2009 21:25
Chojrak to super kompan na wycieczki rowerowe. Zabrałam go dziś z myślą, że będę sobie wolniutko jechać z pieskiem, a tymczasem ja ledwo cisnęłam w krępującej ruchy  kurtce 18km/h , a ten spokojnie sobie przede mną gonił wiewióreczki w parku.
No cóż, było ciężko, zimno, ale przyjemnie. Parki całe w liściach, ale sucho, więc spoko się jechało, pies też czysty po wycieczce.
Tylko zastanawiam się kto bardziej się zmęczył po 14km Chojrak...czy jednak JA.
;-)

komentarze (1) | dodaj komentarz

Błotko

niedziela, 01 listopada 2009 18:54
Nie jest ciepło, ale to nie powód, żeby nie jeździć od czasu do czasu na rowerze.
I tak w to zimne niedzielne popołudnie wyjechaliśmy z psem na krótką wycieczkę. Pod koniec było błoto, ale jakoś przejechaliśmy 11km.
Kierownica mi się skrzywiła, ale po dokręceniu już wszystko gra.
Dla psa taka wycieczka to za mało, dla nas wystarczający wysiłek.
 :-)
Poważnie myślę o zakupie trenażera, tylko drogi...oj drogi dziad jeden.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 18 marca 2010

Licznik odwiedzin: 2582

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Warto zajrzeć

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

O mnie

KOLARSTWO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Jedyne co mam to pragnienie, żeby nikt mi nie odebrał mej pasji

Księga wpisów

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 26.02.2010 16:41:14
  • autor: joanna.bielen
  • treść: Życzę wytrwałości. P...

Wizytówka


Sophe

Choć w życiu ciągle mam pod górę, walczę, gdyż taką mam naturę :)