Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Suple

piątek, 20 listopada 2009 11:29
Dostałam wczoraj suplementy..na zachętę, żeby trenować wyciskanie ciężarów.
Kto by pomyślał, że jak się wyciska, to chcąc nie chcąc uruchamiają się mięśnie, o których nigdy bym nie pomyślała, że w ogóle u mnie jeszcze działają.
Bardzo interesujące przeżycie to..całe wyciskanie. Takie inne... bo wydaje mi się, że niedocenione :)
Na trenażerze trenuje się ciężko.
Po siłowni jeszcze na nim kilka minut poćwiczyłam. Minuta bardzo intensywnej jazdy i minuta odpoczynku. I tak po kilka powtórzeń... bardzo męczące.
Ogólnie jest super.
A jutro na zawody do Graczy. :-]:-);-)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Podnoszenie ciężarów

środa, 18 listopada 2009 11:11
Wczoraj na siłowni udało mi się zwiększyć opór na atlasie i nawet zrobić kilka serii. :| Zważywszy, że na początku udawało mi się jedynie zrobić bez obciążenia ze 3 powtórzenia, to spory sukces.
No i spróbowałam wyciskanie sztangi. To bardzo trudne, a wygąda oczywiście na banalne. Samo utrzymanie sztangi, żeby się nie chwiała to spory wysiłek.
No, ale dostałam słowne potwierdzenie od mistrza w podnoszeniu ciężarów, że jestem silna.
Wczoraj próbnie podnosiłam max 30kg, ale po wcześniejszych 45min ćwiczeniach na atlasie.
Podobało mi się.
:-]:-]:-]:-]:-]

komentarze (1) | dodaj komentarz

XV Barbórkowy Bieg Skalnika – Gracze 2009

poniedziałek, 16 listopada 2009 16:38
Pojawiły się kolejne zawody na które można jechać.
:-]:-]:-]
 Pan organizator zadzwonił dziś rano i po rozmowie z nim zdecydowałam, że jak dopisze pogoda to pojedziemy...
:-]:-]:-]

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jesień piękna..złocista

sobota, 14 listopada 2009 15:59
Ale dziś piękna pogoda była w parku.
Co tu dużo gadać zdjęcia porobiłam


PRZED DOMKIEM





NIEDŹWIEDZIE W LESIE:)





RUDA KOLEŻANKA CHOJRAKA

Wycieczka była bardzo udana. Trening prawie 2h
:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]

komentarze (1) | dodaj komentarz

Z ubolewaniem

czwartek, 12 listopada 2009 12:46
No cóż wydaje mi się, że to były ostatnie zawody w tym roku, ale z tego co widzę na maratonypolskie.pl to coś chyba się jeszcze znajdzie :-)
Było  świetnie jak zawsze. Zimno, ale trasa spoko, 5 okrążeń.
Najgłośniej dopingowali panowie pod sporym wpływem trunków z procentami...(*-*)
Cała imprezka była super.
Piękny puchar dostałam za II miejsce.

hhihi






zdjęcia z http://www.gora.com.pl/




Więcej zdjęć w zakładce "Zdjęcia rózne takie"

komentarze (1) | dodaj komentarz

Już tuż tuż

wtorek, 10 listopada 2009 21:47
No i jutro zawody. Kupiłam też trenażer.  Znalazł się na allegro ktoś kto ma w miarę tanio, a ja nie potrzebuję bóg wie jakiego super extra trenażera, albowiem jak tylko będzie sensowna pogoda, wolę jeźździć po dworze. No i cieszę się, nie ukrywam, że w końcu upolowałam coś na gwarancji ;-)
No to jutro ludzie leniuchują, a ja sobie pościgam się.
Dzwonili z klubu zapytać co i jak i to bardzo miłe z ich strony.
Do boju :)!!!!!!

komentarze (2) | dodaj komentarz

I siłownia ponownie

poniedziałek, 09 listopada 2009 21:18
;-) Nic tak nie poprawia nastroju jak kontakt z miłymi ludźmi.
Trener na siłowni to przemiły człowiek.
Zawsze ma jakieś historie do opowiedzenia...bardzo ciekawe zresztą.
Poćwiczyłam, ale niestety w tym tygodniu to ostatnie ćwiczenia, bo z powodu świąt i wyjazdów siłownia nieczynna. Dopiero w przyszły wtorek,
Teraz odpoczywam przed zawodami cały jutrzejszy dzień ...:-)obcy

komentarze (0) | dodaj komentarz

Piękny trening

sobota, 07 listopada 2009 19:13
Całe 15 km rewelacyjnej jazdy. Gorsza pogoda niż wczoraj, ale to nie przeszkodziło mi w tym, żeby trochę potrenować.
Myślę, że przed wyścigiem, który niebawem jestem w miarę przygotowana.
Mam szczerą nadzieję, że nie  będzie lało, resztę jakoś zniosę, nawet jak będzie  bardzo zimno.
Nie mogę się już doczekać.
11 listopada wszyscy będą leżeć i odpoczywać, ja też, tylko w nieco inny sposób, ścigając się w Górze.


Barwy jesieni same mówią za siebie..



komentarze (3) | dodaj komentarz

Słońce

piątek, 06 listopada 2009 22:55
To jakiś cud, pojawiło się piękne słońce, nie było wprawdzie upału 30 stopni, aaaale był powód, żeby wyjść z psem na rower.
Oczywiście mój  wyjątkowy zwierzak wzbudzał zachwyt ludzi, nawet widziałam w samochodach jak się podniecają. ;-) Łatwo wyczytać z ust: "patrz jaki pies". Wszyscy myślą, że mnie pcha  (*-*)
A nasz pies zrobił się taki pieszczoch, że wymiękamy.
Ale wycieczka była bardzo udana, ponad 10km na rowerze, trochę po pięknym "rudym" parku, po chodnikach... Niebo miało takie piękne kształty i barwy jakie lubię najbardziej. Dziś jeżdżąc miałamm wrażenie, że niebo przybrało barwy miasta, nie nie szare i śmierdzące, tylko kształty takie równe, przypominały mi tory tramwajowe, tylko w błękitno-zielono-granotowych kolorach.
Poniosła mnie wyobraźnia i tym samym...nie schodził mi uśmiech z twarzy.
Chojrak też był przeszczęśliwy. Jutro mam w planie porobić zdjęcia temu cudownemu krajobrazowi, który się zmienia z dnia na dzień...



to moja ulubiona fotka Chojraczka





właściwie to nic się nie zmienił :):)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pomysły się rodzą

czwartek, 05 listopada 2009 20:33
Pomyślałam sobie dziś na siłce, coby następnym razem spróbować wyciskanie sztangi.
Zobaczymy ile wycisnę i czy w ogóle mam jakąś siłę.
Postaram się jutro pojeździć na rowerze, ale pogoda naprawdę jest do bani :-(
Przed zawodami chciałabym jeszcze kilka razy pojeździć, ale naprawdę jak pada i jak jest potem mokro to żadna frajda.....

Ciekawa jestem ile pocisnę...na tej sztandze (o_o)

komentarze (1) | dodaj komentarz

H a

środa, 04 listopada 2009 14:14
No i po wczorajszej siłowni poraz pierwszy mnie nie bolą ręce ;-):-/;-)
Być może za słabo ćwiczyłam, ale wczoraj w ogóle był ciężki, senny dzień.
Dziś też musisałam wstać o świcie hehe.
No i cudownie leje, bo inaczej nie da się tego nazwać!!! LEJE.
Poza tym nie wygrałam trenażera, poszedł za 280zł, a dla mnie to za dużo.
Poza tym nie był rewelacyjny. wrrr
JA CHCĘ TRENAŻER buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

komentarze (3) | dodaj komentarz

Parkowe cuda jesieni

poniedziałek, 02 listopada 2009 21:25
Chojrak to super kompan na wycieczki rowerowe. Zabrałam go dziś z myślą, że będę sobie wolniutko jechać z pieskiem, a tymczasem ja ledwo cisnęłam w krępującej ruchy  kurtce 18km/h , a ten spokojnie sobie przede mną gonił wiewióreczki w parku.
No cóż, było ciężko, zimno, ale przyjemnie. Parki całe w liściach, ale sucho, więc spoko się jechało, pies też czysty po wycieczce.
Tylko zastanawiam się kto bardziej się zmęczył po 14km Chojrak...czy jednak JA.
;-)

komentarze (1) | dodaj komentarz

Błotko

niedziela, 01 listopada 2009 18:54
Nie jest ciepło, ale to nie powód, żeby nie jeździć od czasu do czasu na rowerze.
I tak w to zimne niedzielne popołudnie wyjechaliśmy z psem na krótką wycieczkę. Pod koniec było błoto, ale jakoś przejechaliśmy 11km.
Kierownica mi się skrzywiła, ale po dokręceniu już wszystko gra.
Dla psa taka wycieczka to za mało, dla nas wystarczający wysiłek.
 :-)
Poważnie myślę o zakupie trenażera, tylko drogi...oj drogi dziad jeden.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• 6x

piątek, 30 października 2009 18:01
2009-10-28 20:02:41

Szósty raz juz byłam dziś na siłowni i musze przyznać, że za każdym razem mieśnie bolą i mam zakwasy. Ciekawe kiedy doczekam się dnia, że ból zniknie na zawsze...
Póki co ciężko jest.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• ...Idzie zima

piątek, 30 października 2009 18:01
2009-10-25 19:49:54


Nie ma co się dołować, zima idzie, ale ważne, że człek ma jakieś zajęcia.
Siłownia wtorek i czwartek na 16.30 do kiedy chcę.
Mam teraz sporo czasu, więc to sama przyjemność, tylko, że wracam jak połamana z siłowni z mega zakwasami!
No, ale mój trener to mistrzu., jakby ni e było to wielokrotny medalista paraolimpiad w podnoszeniu ciężarów.
Mam pewność, że jestem pod okiem specjalisty, no i nie wiedziałam, że jestem taki cienki bolek, słabizna na maxa.
Młodzież tam trochę się naśmiewa ze mnie, ale z czasem nabiorę krzepy, nie mam zamiaru opuszczać treningów.
Tymczasem dziś zrobiłam 20km na luziku, ale pogoda się poprawiła, więc jechało się rewelacyjnie i bez zmęczenia.
Do zawodów pozostało jednak jeszcze sporo czasu, więc pogoda może się zmienić jeszcze 10 000 razy.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Jazdy

piątek, 30 października 2009 18:00
2009-10-18 22:30:10

Pomimo deszczu, czasami zdarza się, że nie pada i wtedy szybko wskakuję na rower coby jeszcze pojeździć i nacieszyć się przed zimą.
Mam szczerą nadzieję, że pogoda się zmieni, bo tak naprawdę leje od tygodnia.
Dziś koło 19ej pojechaliśmy na wycieczkę z psem i było super. Zawsze te 7km zrobione w zimnie i chłodzie i mokrej nawierzchnii.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Bieg Niepodległości

piątek, 30 października 2009 18:00
2009-10-16 14:44:40

Pada pada pada pada pada, ale jakoś nie jestem zniechęcona, żeby wziąć udział w kolejnych zawodach w Górze.
11 listopad, fajnie, że tak w tygodniu

XVI OGÓLNOPOLSKI BIEG NIEPODLEGŁOŚCI
„GÓRA - 2009 ROK"

MIEJSCE: GÓRA, UL. ARMII POLSKIEJ 13 (PRZY DOMU KULTURY)
TERMIN: 11 LISTOPAD 2008 ROK (ŚRODA)

BIEG GŁÓWNY NA 10 000 METRÓW
REKORDZIŚCI TRASY
Krystyna Pieczulis: 33,29min. (1997 rok)
Krzysztof Przybyła: 29,15 min. (2001 rok)

GODZ. 8.00 - 12.00: zapisy do biegów (sekretariat zawodów - Dom Kultury)
GODZ. 13.30: Start: ul. Armii Polskiej (obok LOK)
Meta: ul. Armii Polskiej (przed Domem Kultury)
GODZ. 14.30: Zakończenie imprezy i wręczenie nagród.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• I git jest

piątek, 30 października 2009 18:00
2009-10-15 22:50:13

Mam więcej czasu dla siebie i chyba będę chodzić 3x w tyg na siłownię.
Zresztą zobaczę co i jak
Póki co nie za ciepło i aż 4 dni bez roweru.
Trenażer też jest diabelnie drogi. wrrrrrrrrrrrrrrrrr

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Siłka

piątek, 30 października 2009 17:59
2009-10-13 10:23:40


No i czas się zapisać na siłownię, w celu wzmocnienia rąk.

Dziś 17.30 pierwszy trening.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• I po Poznaniu

piątek, 30 października 2009 17:59
 2009-10-11 18:14:45

http://maratony.net/index.php?option=com_joomgallery&func=viewcategory&catid=105&Itemid=13

Było jak zwykle extra, mimo iż niestety trasa mnie wykonczyła.
Jestem słabiutka i wolniutka jak ślimaczek. Taka Ewunia ostatnia dojeżdżająca...
Tak ,tak wykończyła, słaby czas i chyba na starym handbikeu to z 2h był jechała albo i dłużej. Chyba bym zeszła po drodze...
Pogoda - zmarzłam o dziwo...naprawdę zmarzłam i miałam ręce jak lody.
Była JAKAŚ LASKA ZE SŁOWACJI na rowerze leżącym.
Mój
Czas 01:26:42
Ale było ...zajefajnie. Rolkarzy pełno i w ogóle masa ludzi!!
A jaki doping, normalnie pierwsza klasa. Zespoły, perkusja, poprzebierana młodzież. Dopingujące babcie.
Zmęczyła mnie trasa okrutnie. Miałam wrażenie, że ciąąąągle pod górę i górę, jedynie na starcie jechałam 45km/h, bo z góry. Ale krótka roadość i lecąca woda z kałuż na moją twarz, potem było ciężko i coraz ciężej.
Ale i tak to kocham.
Padam na pysk.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• TRENINGI

piątek, 30 października 2009 17:58
2009-10-09 11:38:57

Tak dobrze mi się trenuje, że właściwie trenuję codziennie
Na tamtym rowerze też tak chciałam, ale on był tak ciężki, że szkoda mi było K. żeby go ciągle dźwigał, a ten raz dwa i już jeżdżę, bez jakiś wielkich przygotowań, po prostu wsiadam i jadę. No i K. wyjmuje go w mig.
Liczę na pogodę i dobry humor

komentarze (0) | dodaj komentarz

• P O Z N A Ń

piątek, 30 października 2009 17:58
2009-10-07 13:56:25

Niebawem pólmaraton w Poznaniu, nie mogę się doczekać, bo poraz pierwszy będę jechała na NOWYM sprzęcie !!!
Ale mnie ściska z radochy he he he :)
Normalnie nie mogę się doczekać, żeby przekonać się ile będę musiała włożyć pracy w to, żeby osiągnąć jak najlepszy czas.

Póki co wczoraj jeździłam 2x.
Raz podczas półgodzinnej przerwy w pracy - zamiast odpoczywać źrąc - poszłam na rower i ujechałam 8km, ale zasuwałam na maxa, pod górkę :)
No i potem po ostatecznej regulacji roweru, czyli dopasowaniu oparcia i podnóżek poszłam o 22.20 na rower z psem.
Pies dreptał za mną i tylko raz przycisnęłam 17km/h, ale piesek dzielnie mnie dogonił i bardzo był uradowany. On jest dziwny i niezwykle się uśmiecha jak jest zdyszany hihiihih.
Dziś świeci słońce i już nie mogę się doczekać aż pójdę potrenować...

komentarze (0) | dodaj komentarz

• 26 km

piątek, 30 października 2009 17:57
2009-10-06 10:31:47

No i udało się przejechać 26km.
Było zimno, ale jakoś udało mi się utrzymać tempo.
Niestety jeżdżac wśród ludzi, gdzie są chodniki dla pieszych i dla rowerzystów to jedna wielka walka o przetrwanie. Zejścia po krawężnikach, ludzie nieprzytomnie łażący po ścieżce dla rowerzystów... ciągle stanie na światłach, więc ciężko mi było zmierzyć swój czas. Ogólnie wszystko się okaże tak naprawdę na zawodach w Poznaniu na tym półmaratonie.
Ale jeździ się o niebo lżej, choć zdecydowanie korby są za krótkie i trzeba nieźle się namachać.
Pomimo zimna, przejażdżaka z Tarnogaju na Kozanów była miła, potem jeździłam na Lotniczej ciągle.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Jazda

piątek, 30 października 2009 17:57
2009-10-05 13:09:13

Wczoraj z kolegą i mężem pocisnęłiśmy nie za długo, bo mam na razie problemy techniczne z rowerem, Opaska zaciskowa pękła na stopki i właśnie dopiero ją kupiliśmy, nie było łatwo ją dostać, a dwa, nogi mam niespięte i ostatnio jak jechałam 20km/h i był krawężnik noga mi wyleciała i ciągnęłam ją z 3,4 m zanim zahamowałam Dobrze, że jej nie złamałam.
Póki nie będą dobrze zrobione podnóżki, nie czuję się pewnie i za szybko nie gnam, a wiem, że mam spore możliwości.
Dziś spróbuję zrobić 21km i zmierzyć czas mój

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Na trening marsz

piątek, 30 października 2009 17:56
2009-10-02 21:02:56

Mąż siadł na mój stary handbike, ja na nowy, po remoncie, po wymianie łańcucha, pancerzy etc...
Na początku cieszył się, bo mnie wyprzedził, ale wszystko do czasu, bo potem już nie nadążał za moim tempem i był daleeeeeeeko z tyłu za mną, mimo iż wydawało mi się, że wcale tak szybko nie gnam
Wrażenia??
MA SA KRA...ale się cieszę o rrraaaannyyyyyyyy!!!
Dziś nie mogłam jeździć za długo, bo jest potwornie zimno i nogi mi zamarzły no i z jeszcze innego powodu..., ale i tak pocisnęłam
No i przerzutki pestka, myślałam, że to takie trudne a to samo się jakoś robi:)
Nie mogę się doczekać jutra, aaale sobie pocisnę na maxa.
No i jeszcze najważniejsze, zę udało im się w rowerowym obniżyć mi super korby ...
Mam tydzień na to, żeby pokazać coś więcej w POZNANIU!!!

komentarze (0) | dodaj komentarz

• "NOWY" rower do ćwiczeń

piątek, 30 października 2009 17:55

2009-09-29 14:00:52

I nadszedł wielki dzień, wczoraj po 19-ej poczta zapukała do drzwi i przyszedł rower. Kochany prezes klubu mi go wysłał  i chwała mu za to, nawet nie wie ile to dla mnie znaczy i jak czuję się wyróżniona. Postaram się z całych sił dać z siebie wszystko!
Waga.....hmmm może z 6, 8kg, max 10kg :) Mąż  bardzo się cieszy, że taki lekki i ja też, bo być może sama go wyjmę z domku na treningi ]:-|
Siedzi się spoko, ustawiliśmy siedzenie, podnóżki.

A jazda?
No cóż przełożenie inne, tam miałam 39 zębatkę, tu 48 :-)
Ale na luziku zasuwam 15km/h. Boję się pomyśleć jak mogę jechać szybciej!! Na razie zwyczajnie muszę się na nim nauczyć jeździć i zakumać przerzutki, bo nie ukrywam, że małżonek polewał ze mnie, że jednak rasowa blondi ze mnie, jeżeli chodzi o te sprawy z biegami. Po prawej i lewej stronie korb są po dwa przyciski do zmieniania biegów... ale mam nadzieję, że z czasem dojdę do tego o co chodzi, bo jak na razie wszystko robię na odwrót, a pod górkę nie podjechałam, bo nie wiedziałam jak dać na niższy bieg - OT filozofia ma. Ale pomalutku zaczęłam rozumieć co do czego i dlaczego hehe.
No ale sam wyglad rowerku jest budujący, koła większe i czeka mnie znowu cięęęężka praca, żeby znowu naczuć się jeździć, wyczuć sprzęt i nim zapierdzielać na maxa ;-)
Do boju :)


komentarze (0) | dodaj komentarz

• ZBĄSZYŃ - bieg wczorajszy 27 września

piątek, 30 października 2009 17:55
2009-09-28 11:07:32
Cóz mogę powiedzieć na temat Zbąszynia?
Wspaniała organizacja, rewelacyjny doping, śliczne miasteczko, no i ludzie, którzy naprawdę byli przemili
Atmosfera niepowtarzalna.
Miejsce III, Kolega z Wrocławia miał II .
TRASA - super!! Dwa ostre wzniesienia, ja je nazywam wykańczające, bo przy moim sprzęcie to naprawdę makabryczny wysiłek - przynajmniej dla mnie.
Była osoba na handbikeu, która powiedziała, że jest na biegu dzięki mnie To było bardzo miłe, bo pomimo iż jego sprzęt nie był najlepszy, też wziął udział. Nie było go na dekoracji, wiec nie mam na zdjęciu, ale trzeba mi wierzyć na słowo, że ktoś taki był. Na maratonyposlkie.pl są nawet jego zdjęcia
Przemiły łikend.
Czekam na rower, nadal nie przyszedł jeszcze, może wieczorem poczta do dostarczy, nie wiem.
Teraz mam chwilę odpoczynku i ubolewam, że nie znalazłam żadnego wyścigu na przyszły tydzień - buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

komentarze (0) | dodaj komentarz

• MARATON W POZNANIU 11 PAŹDZIERNIK

piątek, 30 października 2009 17:54
2009-09-22 12:51:50

Regulamin maratonu

3. Termin i miejsce
1. Bieg odbędzie się w dniu 11 października 2009 roku ulicami miasta Poznania z metą nad Maltą.
2. Start: na ulicy abpa Antoniego Baraniaka (około 1km od hangarów kajakowych - szatni maratonu) o godz. 10.00.
Zawodnicy na start muszą się zgłosić od godz. 9:30 do 9:40.
Trasa obejmuje 2 pętle maraton oraz 1 pętla półmaraton na rolkach i wózkach.
3. Meta: Malta - Hangary kajakowe.
4. Długość trasy: 42,195 km - trasa posiada atest AIMS, IAAF.
5. Zawodnicy na starcie ustawiają się wg kolejności:
* zawodnicy na łyżworolkach i wózkach - start godzina 9:50
* zawodnicy posiadający numery startowe od 1 do 50 (strefa wydzielona)
* za nimi pozostali zawodnicy


5. Generalna - zawodniczek i zawodników niepełnosprawnych na wózkach z napędem pośrednim (łańcuchowym) - typ II.

2. Termin zgłoszeń upływa 11.10.2009 r. o godzinie 8:00.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Trochę wolnego...czasu

piątek, 30 października 2009 17:54
2009-09-22 11:23:23

Będąc w Twardogórze na biegach, miałam okazję zapisać się do klubu sportowego w ORNECIE

Członkostwo mam zdeklarowane na 3 lata.
No to czas brać się do roboty.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• DWA biegi zaliczone

piątek, 30 października 2009 17:53
2009-09-21 13:50:35

Bieg w Gnieźnie i Twardogórze zaliczony.
TERAZ BIEG 3 października w Słowacji, ale raczej na moim sprzęcie nie pojadę.
No i 11 paxdziernika maraton w POZNANIU, ale dla nas trasa jest 21km.
TYLE.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• ROWER już naprawiony

piątek, 30 października 2009 17:53
2009-09-15 15:22:13

W ekspresowym tempie rower został naprawiony. Oczywiście po teście byłam zszokowana jak lekko się jeździ.
No to miałam ostre reningi z obciążeniem przez 2tyg, a ja głupia myślałam, że forma mi spadła ha ha ha
Nie no czad, coraz bardziej się wkręcam w ten sporcik :)
juppi

komentarze (0) | dodaj komentarz

• doszedł jeszcze jeden bieg :D

piątek, 30 października 2009 17:52
2009-09-14 10:59:17

XV Międzynarodowy Bieg Uliczny
o Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Twardogórze
20 września (niedziela) 2009 r.
Biegi dzieci: godz. 12.30
Bieg główny: godz.14.00
Start: Rynek - Ratusz w Twardogórze

komentarze (0) | dodaj komentarz

• ...i po maratonie

piątek, 30 października 2009 17:52
2009-09-13 18:27:34

No to się okazało, że mój rower ma źle wypoziomowane tylnie koła i jak już dotarłam na metę okazało się, że opony zdarłam prawie do dętek, kurde, a były super!!!!!!!!! Wydawało mi się, że coś nie gra, ale nie zastanawiałam sie co...
Ponoć mnie to zwalniało, ale żadna to strata bo i tak byłam wolna jak ..ślimak.
Na szczęście dotarłam na metę, się lekko wzruszyłam, że dałam radę, pomimo tego, że wydawałoby się, że na takim sprzęcie nie ma szans.
Wrzucam fotki w dziale fotki jako maraton wrocław.

 

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Po łikendzie

piątek, 30 października 2009 17:51
2009-08-31 17:05:50

No pojeździłam sporo w łikned, a najwięcej w niedzielę, bo 25km, ale 2x, raz 10 a raz 15km.

Wątpię, że w tym roku wezmę udział w maratonie, bo jestem słaba i nie sądzę, że w dwa tygodnie uda mi się zwięszyć siły na tyle, żeby ujechać aż 42km.
Szkoda, że nie mam pojęcia o jeździe wyczynowej, pewnie popełniem sporo błedów etc, ale nic nie poradzę, nie wyczaruję sobie trenera.
Zaraz lecę na rower.
:)
Nie łamię się, że nie wezmę udziału, są inne wyścigi...trzeba poszukać, poszperać, może coś znajdę jeszcze w tym roku.
No:D

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Miłe zmęczenie

piątek, 30 października 2009 17:50
2009-08-28 21:00:24
No powoli wracam do formy, ponad 15km przejechane. Było ciężko, ale komfort jazdy zdecydowanie lepszy niż kiedyś :D:D:D
Nie ma tak dobrze, że wsiadam i hula-hop...muszę popracować nad formą.
Jutro o18 -ej na rower :)
K. ma potem próbę więc muszę szybko jeździć ... ha ha

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Nocna jazda

piątek, 30 października 2009 17:49
2009-08-28 11:57:04

Z powodu braku czasu rozpoczęłam jazdę jakoś około 22ej, 5km.
Zawsze to coś.
Jest tak mi ciężko jeździć, że naprawdę ręce bolą..

komentarze (0) | dodaj komentarz

• POT

piątek, 30 października 2009 17:49
2009-08-27 10:35:28

Trochę poprawek i jeździ się jak dawniej.
Niestety bieg 5-y nie wchodzi. Na 4-ce czasami coś przeskakuje.
Poza tym bardzo ciężko i w ogóle tylko 7km...w godzinę.
He he

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Wady i zalety

piątek, 30 października 2009 17:49
2009-08-25 21:01:59

BARDZO ciężko się jeździ...na dzień dzisiejszy przejechałam kilka zaledwie km, nogi mają złe podórki, wpada mi lewa do środka - lipa totalna, zero relaksu tylko kontrola nóg, żeby nic się nie stało. Biegi źle wchodzą. To jest na szczęście do poprawki. Koła tylnie tak tłuką o kostkę...cokolwiek to znaczy muszę się do tego przyzwyczaić.
Ogólnie lipa dziś z treningiem...
Ale jak się pociśnie widać, że ma spore przyspieszenie

komentarze (0) | dodaj komentarz

• 25 sierpnia wielki dzień

piątek, 30 października 2009 17:48
2009-08-25 15:35:27
A czemu?
A temu, że rower już dziś do mnie doarł. Jestem zadowolona i szczęśliwa, że już mogę na nim trenować.
Dziś zaczynam małą rozgrzewką.
W Bielsku były zawody, wzięł w nim udział 4 dziewczyny. Pierwszy bieg to 12km a na drugi dzień jazda na czas 6km.
REWELACJA. Szkoda, że nie mogłam tam być, powalczyłabym o trzecie miejsce.
Teraz to już nie ma że boli, tylko trzeba wziąć się do roboty.
Szkoda, że nie mam trenera, ale nic na to nie poradzę, dlatego jak wezmę udział w maratonie, to nie po to by zająć pierwsze miejsce, tylko zwyczajnie DOJECHAĆ.
Ale czy wezmę udział? Czy dam radę?
Nie mam zielonego pojęcia.
Będę opisywać od dziś treningi i zobaczy się.
Obecna zębatka to 39 - tyle naliczyłam, wczesniej 26. Korby poszerzone, łańcuch wymieniony. Przez to że korby są obniżone, nie uderzam twarzą w zmieniarkę biegów , a zdarzało mi się czasem, no i kaskiem też. Siedzenie jest perfekcyjne jeśli chodzi o miękkość, wygodne i nie zjeżdżam nic a nic z niego, a to duży plus. Koła tylnie są pochylone, hamulec działa super i przedni i ręczny. Do wymiany jednak idą wsparcia pod stopy. Ale to niebawem...
Ciężko jak diabli się jedzie, ale cóż...to tak jakbym zaczynała wszystko od nowa :) Ruszam z 3-ki nie jak poprzednio z 4-ki bądź z 5-tki :))))

Super

komentarze (0) | dodaj komentarz

• REmont

piątek, 30 października 2009 17:47
2009-08-10 14:39:56
Rower poszedł do remontu, około 2tyg bez treningów, chyba nie załapię się na Bielsko Białą ale nie ma tragedii, przecież są inne wyścigi i inne zawdy ON.
Może uda mi się wziąć udział w maratonie Wrocławskim, ale to się okaże jak będzie z treningami, czy dam radę.
BaRDZO chciałabym spróbować, ale nie wiem jak będzie...

komentarze (0) | dodaj komentarz

• 7 sierpnia

piątek, 30 października 2009 17:46
2009-08-07 15:49:11
Podjechałam do tapicera coby mi obili siedzenie, okazało się, że nie obije je na stałe, bo to plastik i że może pęknąć podczas nabijania zszywek...
Mają zrobić coś nakładanego na fotelik, jak na te dziecięce na gumę, zobczymy co oni wymyślą i ... na kiedy..

komentarze (0) | dodaj komentarz

• ........................wielka niewiadoma

piątek, 30 października 2009 17:45
2009-08-01 13:05:53

Czasami zastanawiam się czemu jestem taka bezmyślna....
Jak mogłam nie wpaść na to, że guz na plecach zrobił mi się z głupoty?
Rower ma plastikowe siedzenie, wszystko z nim było okej, dopóty, dopóki nie zaczęłam kłaść na nie 2 poduszki, żeby siedzieć wyżej i mieć nieco niżej korby, żeby nie zrywać sobie ramion...nie wiem jak to się nazywa ale po tym jak siedziałam nisko, ból ramion tak mi dokuczł po jeździe, że nie spałam w nocy...
No więc odkryłam, że mam zwyczajnie za wysoko korby, więc siedzę na dwóch poduchach. Problem ramion znikł, ale zaczął rosnąc guz na plecach i nie wiedziałam co to, a wystarczyło dac rękę do tyłu i wyczuć , że dokładnie na wysokości kończącego się oparcia mam guza, a to dawałoby mi znacznie wczesniej odpowiedź na pytanie skąd ten GUZ!!!!
Guz znikający i rosnący...
Wczoraj siadłam, wyczułam, że twarde to oparcie, daliśmy poduchy, ale .... nie da się tak jeździć i już.
W poniedziałek poszukam tapicera, zadzwonię i zawiozę do obicia siedzenie, tylk nie tranuję i mam mało czasu do maratonu i jak tak dalej pójdzie nie wezmę ucziału bez przygotowania...
No...

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Nowe wieści - dobre wieści

piątek, 30 października 2009 17:45
2009-07-28 14:39:33

Mariusz był i umowiliśmy się na modernizację roweru.
1. Obnniży mi korby i poszerzy
2. wymiana łańcucha i zębatki na większą
3. Korby chyba od magnusa :):):)
4. Koła będą lekko pochyłe - te tylnie

:)
Nie mogę się doczekać.
10 sierpnia daję go do remontu :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

• KM

piątek, 30 października 2009 17:44
, 2009-07-26 13:10:19
Kilometry...
Wczoraj o 20.15 wyszliśmy przetestować trasę maratonu Wrocławsiego i tak:
1. Zaczęiśmy super, ciepło w miarę...
2. Pierwsze 14, 15km rewelacja.
3. Zaczęło padać, schowaliśmy się na przystanku...
4. Zaczęło się robić zimno...
5. Wyruszyliśmy dalej...znowu zaczęło padać, znowu skryliśmy się...
6. i tak d 20km.
7. Usłyszeliśmy głośną muzykę na Pergolach Wrocławskich.
8. Stwierdziliśmy, że i tak lipnie nam idzie pokonywanie trasy, więc pojechaliśmy na pergole.
9. Tłuuuuuumy ludzi i pokaz fontanny ... rewelacja :)
10. Poprawiliśmy sobie humory tym pokazam
11. Stwierdziliśmy, że jedziemy do domu.
12. Znowu zaczęło lać...
13. Dojechaliśmy pokonując 33km.
14. Bardzo zmarzliśmy.
http://www.youtube.com/watch?v=DhHM_Pq6dPg obejrzeć warto :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

• wyścig w Środzie Śląskiej który odbędzie się 25,26 lipca 2009

piątek, 30 października 2009 17:44
2009-07-24 23:15:34

Może i się odbędzie, ale jak dzwoniłam do nich zapytać o szczegóły-wyłączony telefon. Jak włączali, nie oddzwaniali, a jak ja dzwoniłam, nie odbierali...
Od miesiąca prosiłam o info, raz odpisali na mejla, że oczywiście dzadzą znać co i jak - NIE DALI!!!!!
K****, jestem zła i zawiedziona!!!Po co to wyścigi i dla kogo? Dla wybrańców???
Nie jadę, no bo jak?
Jest info tu:
http://www.inaczejsprawni.pl/
W szczegółach jest nawet mapka, ale co z tego!!!!!!!!
Nie wiedząc nic, nie znając godzin jak mam jechać????????
A chciałam spróbować swoich sił na długim dystansie, niesety nie mam szans, ale z mężem pojadę jutro i ...
Spróbuję przejechać maraton Wrocławski - ot :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Trudy trasy...

piątek, 30 października 2009 17:43
2009-07-22 14:28:27

Moim zdaniem trasa maratonu wrocławskiego trudna, może nie dla biegnących, ale na rower raczej tak, bo sporo kostki...a to męczy..szczególnie kręgosłup.
Zdrowi też nie będą mieć lekko na dwóch estakadach, które są bardzo strome D:DDD

Ale wczoraj porenowałam, zrobiłam 23,5km. Byłoby więcej, gdyby nie to, że musiałam z a potrzebą...wrrrr

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Maraton Wrocławski

piątek, 30 października 2009 17:43
2009-07-21 14:22:15
Nigdy nie brałam udziału w tak wielkich imprezach sportowych, zawsze myślałam, że to dla wybrańców i nadal tak uważam, gdyż to, że mam zamiar wziąć udział w maratonie czyli w pokonaniu 42km na średnim prędkościowo handbikeu, nie znaczy, że go ukończę.
Mam jednak zamiar dziś jechać i obejrzeć trasę, zorientować się w stopniu trudności.
Póki co widze, ze są do pokonania dwie estakady. Dla mnie to nie problem tak na codzień pokonywać je, ale mając do pokonania 42 km, może to mnie osłabić, obniżyć czas i takie tam. Jest też droga z kostki w jednym miejscu, czego bardzo nie lubię, bo to zwyczajnie boli - kręgosłup siada szybko, ale to krótki dystans...na tej kostce....
Porywam się być może z motyką na słońce, ale po prostu chcę spróbować :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

• XXI Ogólnopolskiego Biegu "HOMOLAN" im. Józefa Duba

piątek, 30 października 2009 17:43
 2009-07-19 21:44:23
Bieg był fantastyczny, ciężka trasa, bo tak:
Początek spokojny i od razu skręt w prawo, ostra górka, ale asfalt piękny, więc ładnie cisnęłam, potem góra się zwiększyła, ale była prosto, chwila z góry, gdzie można było osiągnąc max 33km/h, ale zakręty, więc trzeba było hamować, potem nagle koniec góki i bardzo bardzo długo pod ogromną górkę, nierówności, krzywizny, co potęgowało zmęczenie, zawracało się i zjeżdżało po tej okropnej nierównej trasie po to, żeby znowu wjeżdżać pod krótką, ale stromą górkę, dość stromą i zakręconą. Potem jak myślałam, że już z górki to nadal było pod, ale łagodniej, pod koniec z górki, ale nierównej, więc max 22km/h do 25, 26 km/h. No i do mety i tak 4 okrążenia, każde po 3,75.
Na szczególną uwagę zasużył wg mnie pan, który bieg o kulach. Mistrzostwo Świata za jego poczucie humoru i hart ducha :)
Uwielbiam takie trudne wyczerpujące trasy, po nich wiem, że żyję i że warto było.
Cudowna sprawa.
Bardzo żałuję, że bieg Falą Powodziową mi nie wyszedł, myślę, że jak za rok, nie będzie tak lało, spróbuję swoich sił, bo na suchym terenie być może dam radę.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• Niedzielny bieg

piątek, 30 października 2009 17:42
2009-07-17 11:34:32

Przyznam, że słabo trenowałam, bo tylko w poniedziałek 23km.
Wtorek nie miałam siły, w środę lało, wczoraj zakpy.
Ale dziś na pewno poćwiczę z 20km na bank.

komentarze (0) | dodaj komentarz

• LIPA nie pojade na wyścig, szkoda :(

piątek, 30 października 2009 17:41
2009-07-11 20:27:42

LIPA nie pojade na wyścig, poniewaz trasa jest TRAGICZNA dla handbikea - SZKODA!!!!!!!!!!!

Wczoraj testowałam ją po 19ej, masakra... nawet mój mąż zdrowy chłop na zwykłym rowerze się wpieniał, że to paryż dakar a nie trasa rowerowa :)
W końcu to tylko biegi wałami...wrrrrrrrrrrrr
Bardzo żałuję i mam nadzieję, że w Kudowie mi dopisze więcej szczęścia

komentarze (0) | dodaj komentarz

 12  »

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 20 listopada 2009

Licznik odwiedzin: 167

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

Ja

Witaj na mojej stronie.
Strona powstała stosunkowo niedawno i pomyślałam, że zrobię ją, ponieważ nie mogę znaleźć dziewczyny, która podobnie jak ja porusza się na wózku inwalidzkim i ściga się na rowerze trójkołowym, napędzanym ręcznie.
Owszem, są takie dziewczyny, ale nie znalazłam jeszcze żadnej, która by na swojej stronie opisała na czym polega ten sport, treningi oraz wyścigi.
Zapraszam zatem do mojej amatorskiej opowieści związanej z tym sportem:
WYŚCIGI NA HANDBIKEACH.
:)